Strony

Pages

26 lipca 2010

"Kolejorz" walczy o Ligę Mistrzów, czyli Sparta - Lech na żywo

We wtorkowy wieczór Lech Poznań rozegra jedno ze swoich najważniejszych spotkań w tym tysiącleciu. "Kolejorz" zmierzy się w Pradze z mistrzem Czech, Spartą, a stawką dwumeczu będzie awans do czwartej, decydującej rundy kwalifikacji Champions League. Póki co, na to historyczne wydarzenie wypiął się Polsat, który zrezygnował z transmisji z czeskiej stolicy. Nie lękajcie się jednak, już dziś zapraszam na tekstową transmisję z tego spotkana na "Na spalonym". Uwaga! Autoodświeżanie na blogu nie działa, co jakiś czas musicie sami przeistaczać się w automaty i ręcznie wykonywać funkcję "odśwież" ...

* * * * * *

"Kolejorz" przez 75 minut grał z bardziej utytułowanym i doświadczonym rywalem jak równy z równym. Miał inicjatywę, mądrze kreował grę w środku pola, próbował atakować krótkimi podaniami, a nie tylko szukaniem napastników ślepymi wybiciami na pałę. Niestety w ostatnim kwadransie poznaniacy spuchli, stanęli w miejscu, a mistrzowie Czech natarli. Skończyło się na szczęście tylko na jednej bramce. Na szczęście, bo goli Sparta mogła strzelić przynajmniej jeszcze ze dwa. W perspektywie rewanżu to dla Lecha najgorszy z dobrych wyników. Zły, bo na Generali Arenie nie udało się pokonać bramkarza rywali, relatywnie dobry, bo jedną bramkę na Bułgarskiej poznaniacy z taką grą jak dzisiaj powinni zdobyć bez problemu. Oby tylko żadnej przy tym nie stracić. W każdym bądź razie rewanż zapowiada się ciekawie, a najważniejsze, że "Kolejorz" pozostaje w grze.

95 min. Koniec. Lech przegrywa ze Spartą 0:1.

90 min
Sędzia dolicza trzy minuty ... Lech ma jeszcze rzut rożny, ale Arboleda przy próbie strzału fauluje czeskiego obrońcę.

88 min Uff! Lech wrócił z dalekiej podróży! Sionko niemal sam na sam z Kotorowskim strzela minimalnie obok słupka.

87 min
I ostatnia zmiana w "Kolejorzu" - Wilk za Stilica.

85 min
Druga zmiana w Lechu. Za Krivtsa drugi napastnik, Mikołajczak.

84 min
Ale Lech próbuje. Incjac w pole karne. Do nikogo.

82 min
Świetna kontra Sparty zakończona mocnym, precyzyjnym strzałem Wilfrieda. Na szczęście Kotorowski na posterunku. Ale Czesi coraz groźniejsi, a Lech gaśnie w oczach. Poznaniakom wyraźnie zaczyna brakować sił, puchną z każdą minutą.

79 min
Z rzutu wolnego Stilić. Bramkarz Sparty pewnie wyłapuje jednak niezbyt mocne uderzenie Białorusina.

78 min
Zmiana w Lechu: za Wichniarka na placu gry melduje się Tshibamba.

76 min
Gol dla Sparty!!! Rzut wolny z czterdziestu metrów. Wrzutka w pole karne, piłka odbija się od kilku Czechów i trafia wprost pod nogi Ericha Brabeca. Obrońca Sparty nie namyśla się, wali z lewusa, a piłka obok bezradnego Kotorowskiego łopocze w siatce. 1:0 dla Sparty!

74 min
Tshibamba już gotowy do wejścia na boisko. A tymczasem w szesnastce Lecha znów szalał Wilfried - ładnie wyszedł na pozycję, ale strzelił wysoko nad bramką "Kotora".

71 min
Strzał z dystansy Kucki. Ale w środek bramki, Kotorowski pewnie broni. Sparta jakby złapała drugi oddech, prażanie znów nacierają - Sionko z rzutu rożnego i po strzale Kucki poznaniaków ratuje słupek!

68 min Sparta próbuje zawiązać jakąś konkretną akcję. Ale robi to jak nie przymierzając Odra w ubiegłym sezonie Ekstraklasy.

66 min
Wichniarek niczym Messi! Z dziecinną łatwością mija dwóch rywali, ale dośrodkowanie blokują obrońcy. Z kornera wrzuca Krivets, Bosacki wysoko nad bramką. A za linią boczną sztab medyczny Lecha opatruje Injaca.

64 min
A Sparta znów nieudanie. Czesi nie mają żadnego pomysłu na grę. Absolutnie żadnego.

60 min
Wrzutka Peszki, Wichniarek zgrywa do Stilica, Bośniak robi zwód i strzela z szesnastu metrów. Niestety uderzenie blokują obrońcy i piłka wychodzi na rzut rożny. A z rogu nie wynika nic. Ale Lech gra ładnie, pomysłowo ... niemal całkowicie zdominował Spartę. Takiego obrotu sprawy nie spodziewał się chyba nikt, bo to "Kolejorz" ma inicjatywę. No i ci kibice na trybunach - słychać tylko ich.

59 min
Krivets ładnie przedarł się końcowej linii, celnie dośrodkował w szesnastkę, ale Wichniarek nie potrafił uwolnić się od opieki obrońców.

56 min
Żółtko dla Peszki. Mecz pomocnika reprezentacji Polski bez kartonika tego koloru to chyba mecz stracony ...

55 min
Na boisku Lech naprawdę nieźle. Na trybunach kibice z Wielkopolski dużo głośniejsi od gospodarzy. A w rozgrzewce za linią boczną Tshibamba i Kikut.

52 min
Krivets w pole karne do Wichniarka, ten zgrywa do Stilica. Bośniak z pięciu metrów do pustej bramki! Ale wcześniej gigantyczny spalony Lechitów. W odpowiedzi Bony Wilfried - znów obok bramki. Zrobił nam się mecz ...

50 min
Z dystansu próbuje Juraj Kucka. Bardzo niecelnie. W kontrze Lech. Ale też bez pozytywnego rozwiązania.

48 min Żółta karta dla Wojtkowiaka. Za faul na Kadlecu.

47 min Zaczyna się od delikatnych ciosów za cios. Ale naprawdę delikatnych.

Czy w drugiej połowie będzie lepiej? Musi być. Skoro Lechowi kibicuje nawet ta pani archeolog, która w wolnych chwilach przebiera się w skąpe łaszki i biega z dwiema berettami 9 mm w poszukiwaniu przygód:


PRZERWA Na razie nie jest najgorzej, narzekać na brak emocji nie możemy. Najważniejsze, że Lech dostarcza ich w pozytywnym zabarwieniu. Poznaniacy grają mądrze, nieźle bronią, w ataku próbują coś kombinować - i skrzydłami, i środkiem. Szkoda tylko, że w decydujących momentach brakuje dokładności. A to Stilić niechlujnie poda, a to Peszko dośrodkuje za mocno. Ale są widoki na drugie 45 minut, bo ani Sparta nie jest tak mocna jak wielu z was myślało, ani Lech nie jest tak słaby jak w rewanżowym meczu poprzedniej rundy z Interem Baku.

47 min Kolejny chamski faul Sparty. Tym razem Bony'ego Wilfrieda. Jeśli obraz gry nie zmieni się w drugiej połowie, mistrzowie Czech nie skończą tego meczu w komplecie.

45 min Sędzia Paolo Tagliavento dolicza trzy minuty.

44 min Znów próbuje Lech. Ale znów brakuje dokładności.

42 min Drygas jeszcze chwilę opatrywany przez lekarzy schodzi za linię boczną. Już jednak ponownie pojawia się na murawie.

40 min Na murawie już dobre pół minuty leży Kamil Drygas. Lechita w przypadkowym starciu dostał od Kucki z łokcia ... w krtań. Chociaż na powtórce to już nie wygląda na takie przypadkowe zagranie.

39 min Peszko w pole karne, ale nie było nikogo, kto odpowiednio wykończyłby akcję. Krivets wraca na boisko.

36 min W rewanżu próbuje Sparta. Dośrodkowanie z prawej strony pewnie wyłapuje jednak Kotorowski. A między czasie żółtko za złośliwy faul na Krivtcu łapie Juraj Kucka.

34 min Niezła akcja Lecha. Podanie na skrzydło do Stilica. Serb pociągnął do końcowej linii, dośrodkował na jedenasty metr, ale w piłkę czysto nie trafił Krivets. Ta jednak trafiła do Wichniarka, były napastnik Herthy trafia jednak tylko w boczną siatkę. Kilkanaście sekund później kolejna składna akcja "Kolejorza", nie zakończona jednak strzałem - Krivets zamieszał się w starciu z Tomášem Řepką.

33 min Zieliński pokazuje swoim podopiecznym, że na razie jest nieźle. No faktycznie, tak jest.

29 min Kolejna świetna akcja naszej obrony. Tym razem w roli głównej Bosacki. Ale halo, halo - to nie defensorzy Lecha mieli rozdawać tu karty, a gracze z Poznania odpowiedzialni za konstruowanie akcji zaczepnych. Gdzie Stilić? Bardzo brakuje póki co Bośniaka w środkowej strefie boiska.

28 min Z szesnastu metrów strzela Václav Kadlec. Na nasze szczęście z metr obok bramki.

25 min Żółta karta dla młodego Drygasa. Pomocnik Lecha faulował. Prażanie wykonywali rzut wolny, w szesnastkę wrzucił Matějovský, ale sytuację wyjaśnia Arboleda. Kolumbijczyk to chyba póki co najjaśniejsza postać w polskim zespole. Pół minuty później kolejka wrzutka w pole karne Lecha. Kolejna beznadziejna i meganiedokładna.

24 min Na strzał z dystansu decyduje się Krivets. Ładne uderzenie z dwudziestu metrów, ale bramkarz Sparty pewnie chwyta piłkę.

22 min W rewanżu atak Sparty, ale Sionko pewnie powstrzymany przez Arboledę.

21 min Lech znowu próbuje ataku skrzydłem. Podanie do Peszki, ale pomocnik Lecha nie zdołał opanować futbolówki.

18 min
Póki co Lech gra całkiem przyzwoicie. Wcale nie jest dla rywali tłem. Wręcz przeciwnie, to "Kolejorz" ma inicjatywę, konsekwentnie, mądrze. Może z tej mąki będzie dzisiaj chleb?

20.42
Mieliście już kiedyś tak, że internet nawalał wam w najmniej odpowiednim momencie? Mnie to spotkało właśnie dzisiaj :( . No, ale dobra, awaria pokonana ... wznawiamy, a właściwie rozpoczynamy transmisje.

19.27 Znamy już skład Lecha na dzisiejszy mecz: Kotorowski – Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Gancarczyk – Injac, Drygas – Peszko, Stilić, Krivets – Wichniarek.

19.24 Przeczytajcie co o dzisiejszym rywalu oficjalnej stronie UEFA powiedział nowy atakujący "Kolejorza", Joel Tshibamba.

19.22 Kibice Lecha i oczywiście piłkarze też są już na Generali Arenie. Podopieczni Jacka Zielińskiego wyszli nawet na chwilę, żeby przywitać się z publicznością. Szybko wrócili jednak do szatni przygotowywać się w spokoju do rozgrzewki.


WTORKOWE POPOŁUDNIE

Jak donosi oficjalna strona Lecha: Piłkarze ostatnie godziny przed meczem spędzają dość spokojnie. O godzinie 11:00, jak zawsze w dniu meczu, trener Jacek Zieliński zabrał swoich zawodników na krótki spacer. Lechici przeszli się małymi uliczkami jednaj z najstarszych dzielnic Pragi. Po około trzydziestu minutach cała ekipa wróciła do hotelu. Po południu zawodników czeka jeszcze jedna odprawa, na której dowiedzą się którzy z nich rozpoczną mecz ze Spartą w podstawowym składzie. Potem lechitów czeka obiad, a popołudnie spędzą na odpoczynku przed meczem. Na stadionie zespół Kolejorza powinien zameldować się około 1,5 godziny przed pierwszym gwizdkiem sędziego.

Z mojej strony to już ostatni meldunek przed 20.00. Kolejny już z meczu.

Aha, no i na koniec, do poczytania przed samym spotkaniem: Wywiad z Jackiem Dembińskim, który sugeruje, że "Kolejorz" jest w stanie awansować i z Radkiem Mynarem (w przeszłości zawodnikiem Sparty, obecnie podporą defensywy stołecznej Polonii) wierzącym, że to jego rodacy będą w dwumeczu górą.


WTORKOWE POŁUDNIE

Do meczu pozostało osiem godzin. A Czesi na bardzo wiedzą z kim grają. Libor Sionko przyznał na konferencji prasowej, że piłkarze Sparty wideo z meczami Lecha dopiero będą oglądać. Sam nie zna żadnego piłkarza mistrza Polski. I w sumie nie ma mu się co dziwić - ilu Lechitów jeszcze tydzień temu wiedziało, kto jest najgroźniejszy w praskiej ekipie?

Jakub Wilk uspokaja, że "Kolejorz" wie o jaką stawkę toczy się. I puentuje: Eliminacje Ligi Mistrzów, to trochę większe emocje niż Liga Europy. No zobaczymy.

A mecz w Pradze rozgrywany będzie piłkami Nike. Na swoim stadionie Lech gra Pumą, z Interem w Baku grano Jabulani. Na dziś amerykański koncern nie przygotował chyba żadnej niemiłej niespodzianki ....

Zobaczcie, co o meczu Sparta - Lech pisze polska prasa.
I jak wyglądały dotychczasowe batalie drużyn znad Wisły o sforsowanie bram piłkarskiego raju.


WTORKOWY PORANEK

Lechici przed meczem wydają się dziwnie spokojni. Sławomir Peszko zapewnia, że będzie dobrze, Marcin Kikut odkrywa prawdę, która oczywistością jest nawet dla przedszkolaka z najmłodszej grupy wiekowej: Jeśli chcemy awansować, to w tym pierwszym meczu nie możemy stracić gola. Gdybyśmy jeszcze coś strzelili, to byłoby jeszcze lepiej, a Krzysztof Kotorowski (chyba podbudowany tymi karnymi z meczu z Interem Baku) odgraża się wprost: Przyjechałem do Pragi, żeby wygrać to spotkanie. Na ich tle wypowiedź trenera Jacka Zielińskiego brzmi strasznie asekuracyjnie: We wtorek przekonamy się, ile udało się zmienić w naszej grze. Nie wiem jak to będzie wyglądało, ale jestem pewien, że taki występ jak w rewanżowym spotkaniu z Interem już nam się nie zdarzy. Na pewno wyeliminujemy pewne mankamenty i liczę, że nie będziemy przeżywać horroru. Mam nadzieję, że nie jest to początek mowy obronnej "Zielka" ...

Według prognoz organizatorów na dzisiejszym meczu nie będzie kompletu publiczności. Przewidują oni, że na trybunach zasiądzie około 15 tysięcy kibiców, z czego około 2300 to poznaniacy. Czy fanatycy "Kolejorza" mimo liczebnej dysproporcji zdołają zagłuszyć gospodarzy?

Update z ostatniej chwili. Polsat jednak mecz Lecha pokaże! Tyle że nie na otwartej antenie, a w Polsacie Sport. Cóż, lepszy rydz niż nic, a jak się nie ma co się lubi, to się lubi ...


PONIEDZIAŁEK WIECZÓR

W tv nie uświadczysz

No właśnie, może zacznijmy od Polsatu. Pamiętacie jak wszyscy psioczyli na Publiczną, kiedy to ona zakupywała prawa do pokazywania meczów polskich drużyn w europejskich pucharach? Ileż było biadolenia, ileż utyskiwania. Że żal, że żenada, kompromitacja. To teraz Polsat pokazał gdzie ma fanów piłki nożnej w tym kraju. Szefujący sportowi w korporacji ze słoneczkiem Marian Kmita przyznaje wprost, że stacja nie przystała na warunki finansowe Czechów, a Sportfive, która w ich imieniu negocjowała umowę, miast targować się, spasowała po pierwszej nieudanej próbie znalezienia konsensusu. Wprawdzie Kmita kręci coś, że może jeszcze spotkanie pokaże Polsat Sport, ale w otwartej antenie nie zobaczymy go na pewno. Heh, szkoda gadać.

Z jakimi szansami Lech?

Jak myślicie, "Kolejorz" jest w stanie pokonać w dwumeczu prażan? Przeglądając fora internetowe i komentarze pod artykułami powiązanymi z Lechem, raczej nie dajecie poznaniakom większych szans. Nie wiem tylko, czy to wynik czystej zdroworozsądkowej kalkulacji, czy po prostu fora opanowali kibice Legii Warszawa i krakowskiej Wisły :) W każdym bądź razie bukmacherzy obstawiają Spartę, ja skłaniam się ku wygranej mistrza Polski. W moim przypadku rozsądku nie ma za grosz, po prostu nie mogę doczekać się polskiego klubu w elicie europejskiego futbolu.

Na trybunach przewaga Lecha będzie z pewnością wyraźna:



Lech w składzie niepełnym, czy eksperymentalnym?

Mistrzowie Polski są już na miejscu, o 20.00 mieli zaplanowany trening na głównej płycie Generali Areny. Wiadomo, że do Pragi z zespołem nie polecieli Grzegorz Wojtkowiak i Jacek Kiełb. Pierwszy nie zdążył wykurować się z bolesnego urazu, drugi nie zmieścił się w 18-osobowej kadrze.

Ciekawe zestawienie Lechitów na wtorkowe spotkanie przedstawiły czeskim fanom "Lidove noviny". Zdaniem pepiczkowych redaktorów w pierwszej jedenastce "Kolejorza" znajdą się m.in. wspomniany Kiełb, który pozostał w Poznaniu, Hernandez, Burić, Kikut, Zapotoka i Wilk. Można przypuszczać, że któregoś z nich zobaczymy na murawie, ale nie w wyjściowej jedenastce. Najciekawsze jednak, że do pierwszego składu awizowani zostali także Ratajczak i Kamiński (???). Czyżby klasyczny czeski błąd?

Jak Polacy ze Spartą rywalizowali w przeszłości?

W pucharach kluby znad Wisły trafiały na najbardziej utytułowaną czeską drużynę tylko dwa razy. W 1965 roku Górnik Zabrze nie sprostał Sparcie przegrywając najpierw na wyjeździe 0:3, a w rewanżu na Stadionie Śląskim 1:2. Niecałe dwadzieścia lat później, w roku 1983, Czechów z Pucharu Europy próbował wyrzucić Widzew. Wprawdzie na swoich śmieciach (de facto, w Białymstoku, bo właśnie tam łodzianie rozgrywali za karę swoje domowe spotkania) wygrali oni 1:0, w Pradze doznali jednak bolesnej porażki 0:3. Czyżby do trzech razy sztuka i w końcu Lech będzie zespołem, który okaże się lepszy od Sparty?

1 komentarz:

  1. W Poznaniu szykuje się zacięty bój :). Szkoda tylko tych niewykorzystanych sytuacji.

    OdpowiedzUsuń